Rośnie we mnie gniew. Frustracja wrze i boję się, że eksploduje z siłą wulkanu Yellowstone. Warczę, a jeszcze trochę to mogę gryźć i będzie przypał, bo nikt mnie nigdy nie szczepił od wścieklizny.

Jako matka, jako rodzic myślę o tych wszystkich chwilach, od kiedy zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym. Ciąże na podtrzymaniu, leki, badania, kontrole, strach, niepewność, radość, nadzieja, bezgraniczna miłość, walka. Zapach niemowlaka, kolki, ząbkowanie, pierwsze turlanie się, każdy uśmiech, wymioty, gorączki, bóle brzucha, pierwsze kroki, słowa, pierwsza piosenka, rączki ciasno zaplecione na mojej szyi. Zupka pomidorowa na ścianie, na zasłonie, na podłodze i na głowie dziecka. Bunty, krzyki, Więcej >