Czytanie Rozwija, Więc Uważaj Co Czytasz

A więc tak, dzieci mamy oczytane, od pierwszych miesięcy próbując wpoić im zamiłowanie do czytania, które ma tak wiele zalet. Sami też czytamy, nie tak dużo jak byśmy chcieli, czasem wykradamy sobie dodatkową godzinę czy dwie na lekturę. Z książek dzieci też przyswajają całe zwroty, które później przekładają się na życie realne:

Dżordżina: „Ty mi serce złamałaś, teraz padnę bez życia i wydam ostatnie tchnienie. PRZEZ CIEBIE!!!!” – Matka bezczelna powiedziała, że pomidorkom wystarczy podlewania na tydzień, o ile nie zgniją im korzenie w tym czasie, bo córka z miłości zalała je w „trupa”.

Peppa: „Jesteś taką dobrą mamą, tylko dziewica o Więcej >

Akcja Poszukiwawcza Rozczłonkowanego Dziecka

Agrafka kroi marchewkę, wpada Dżordżina, broda drży, ręce się telepią, na twarzy jawne przerażenie, w pięknych oczach łzy. Rzucam marchewkę łapię dziecko i pytam co się stało?!?!?!

Dżordżinka: „Paluszek, mój mały paluszek, musisz SZUKAĆ!!!”

Agrafka: „Co? Jaki paluszek? O co chodzi, Kochanie?”

Dżordżinka już łkając: „Zgubiłam, zgubiłam mojego paluszka. Ratuj!!! Ratuj mama! Szukaj mój paluszek!!!”

No i zaczynam się bać, nie wiem o co chodzi kompletnie. Więc biorę za rączki i oglądam wszystkie paluszki po kolei i mówię, że żaden paluszek się nie urwał i nie zgubił, wszystkie są na miejscu. Więc córka uspokaja się, patrzy, ogląda i zaczyna liczyć.

„1,2,3,4,5,6,8,9…Dziewięć!!! DZIEEEEWIĘĆ!!! Mama ja mam DZIEWIĘĆ paluszków Więcej >

Mordercze Paluchy Agrafki

I klikam w klawiaturę, klikam w ENTER, raz, drugi, trzeci. Ogólnie stukam już dłuższy czas i za każdym razem czuję pod palcem miękkie wybrzuszenie, nierówność. Jednak, kto ma czas patrzeć na klawiaturę, pewnie jakiś paproch, kłębek kurzu, syfek, coś. Jednak w końcu wypadała spojrzeć a może nawet sprzątnąć dziadostwo zalegające na klawiaturze, w końcu Agrafka preferuje czystość. Mniej preferuje sprzątanie, niż sam efekt, ale mówi się trudno. Więc okiem swym pięknym dybie, paluchy wyciąga w kierunku ENTERa, żeby uprzykrzenie uprzątnąć i widzi TO. BYDLE, zdychające w niewyobrażalnej agonii, wciąż jeszcze poruszające odnóżami, jednak z odwłokiem wciśniętym (WIELOKROTNIE) w klawisz ENTER. Więcej >

Blaskiem Wiosny Oślepiona

Sprawa trochę zaległa, jednak dopiero teraz dysponuję większą ilością czasu, z okazji deszczu. Tak, każdy ogrodnik wie, że wiosna wymaga wiele od człowieka, przynajmniej w ogrodzie przydomowym/działce. Więc jak tylko była możliwość, ruszyła Matka z kopyta, rozpoczynając od grabienia. A trochę tego grabienia jest. No dobra, jest tego od cholery, co dla ciała po zimie jest niezłym wyzwaniem, ale wszystko trzeba robić z głową. Znaczy jak? Znaczy rzucić się jak czub i psychopata z grabiami na chaszcze o godzinie 9.30 i skończyć o godzinie 17.00. Logiczne, prawda? Z przerwą na odebranie dziecka z przedszkola i zrobienie obiadu. A później wyć Więcej >

Smok Wawelski Pokonał Pannę D.

Dzień pełen wrażeń. Wszystkiego dzisiaj było wyjątkowo dużo, a Pan Mąż na służbie. Ale w skrócie:

1. Peppa dzisiaj miała pierwsze zajęcia tańca towarzyskiego, walc angielski wyglądał  pięknie w wykonaniu mojej cudownej pociechy. Pani prowadząca, pochwaliła moją pierworodną córę, za bardzo szybkie załapanie kroków oraz niebywałą grację. Tak, z dumy zadek mi rozsadza.

2. Agrafka zakomunikowała dzieciom, że wieczorne czytanie będzie krótkie, jedna mała historia i sio do łóżek, bo zmęczenie bierze górę, a jeszcze jest co robić, jak dzieci zasną. I tak oto, 40 minut później i po zakończonej czwartej historii „Wars i Sawa.” Dzordżina przemówiła: 

„”Mama, bajka, smok, pił <mlask, mlask, mlask> Więcej >

Nie Modne Serce Agrafki

XXI wiek, nowoczesność, moda, wszystko przemawia za niezależnymi kobietami, które są silne i myślą o sobie. Super, o ile to komuś sprawia szczęście, to naprawdę super. Moje serce jest nie modne, staromodne, a może po prostu Agrafkowe. Stety-niestety, moje serce jest uzależnione od rodziny, Pan Mąż na poligonie, a u mnie kolejna noc bezsenna. Kurde, jak mi chłopa brakuje, nie jakiegokolwiek, tylko mojego. Traf chciał, że to nie tylko mąż i ojciec moich dzieci, ale też najlepszy przyjaciel, bez niego czuję się jak połowa człowieka. Podobno po pięciu latach jest kryzys, znudzenie, żal, chęć swobody, przeżycia przygody. Nie wiem, my Więcej >

Sraczka, Otyłość, Pranie, Żarcie I Tylko Seksu Brakuje

„Siedziałam w domu z synkiem. Byłam gruba.”

„Czy biel, może być jeszcze bielsza?”

„Powiedz biegunce stop.”

„Smak dzieciństwa.”

„Rośnij zdrowo”

„Śniadanie pełne energii, kakao, orzechy, mleko.”

„Zasypiam świeża, budzę się świeża.”

„Duża porcja, wystarczy tylko dodać ziemniaki, marchewkę oraz kiełbasę i już jest, moja zupa grochowa.”                                                                                  

Miało być coś innego, jednak podczas wieczornego ogarniania pokoju, wbiły mi się w mózg debilizmy nie z tej ziemi.

Pani siedziała w domu Więcej >

Bezsenne Noce, Senne Dnie

Dżordżusia przechodzi etap sennych koszmarów, jako dziecko bardzo wrażliwe, w nocy wypływają uczucia i sytuacje zbierane w ciągu dnia, a nawet wielu dni. Więc budzi się często z płaczem, czasem mówiąc przez sen, a rodzice cierpliwie przychodzą, wybudzają, głaszczą, szepczą i uspokajają, aż córka nie zaśnie ponownie. I znowu. I jeszcze raz. I ponownie. Cóż, w życiu wszystko mija, ten etap też zmieni się na inny, jeszcze nie znany. 

Dzisiaj Pan Mąż raczy pracować w nocy, więc Agrafka korzysta. Zawadzające włoski wydepilowane, maseczka w kolorze błękitu, gęsto nałożona na twarz i szyję, olej kokosowy na włosach i wszystko opatulone ręcznikiem. Dżordżina Więcej >