Tata bawi się z Dżordżinką i udaje, że zje to albo tamto. Córka głośno krzyczy i przekonuje tatę, że każda część ciała jest potrzebna do czegoś, np. nóżki do chodzenia i skakania.
Tata: „A może zjem Twój nosek?”
Dżordżina: „Nie. On jest mi potrzebny.”
Tata: „A do czego?”
Dżordżina: „Do cieknących glutów. A one nie są do jedzenia. NAPRAWDĘ!”

Z pewnością Tatuś nie ruszy noska z cieknącymi glutami ;)